Gdy wjechał do Jerozolimy ...
Gdy się zbliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał dwóch uczniów, mówiąc im: «Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie uwiązaną oślicę i przy niej źrebię. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam ktoś coś mówił, powiecie: „Pan ich potrzebuje i zaraz je odeśle”».
A stało się to, żeby się spełniło słowo Proroka: «Powiedzcie Córze Syjonu: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy».
Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. Tłum zaś ogromny słał swe płaszcze na drodze, a inni obcinali gałązki z drzew i słali nimi drogę. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno:
«Hosanna Synowi Dawida!
Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!
Hosanna na wysokościach!»
Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: «Kto to jest?» A tłumy odpowiadały: «To jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei».
Mt 21,1-11
Czy czterdzieści dni Wielkiego Postu to dużo czy mało? Długo czy krótko? Czy to był naprawdę „wielki post” czy też „mały pościk’? Tak mały, że w zasadzie minął bez szczególnego śladu w sercu i umyśle? Na to pytanie każdy może sobie odpowiedzieć tylko sam. Jakkolwiek było, o już w zasadzie historia. Część historii życia każdego z nas.
Jest prawie pewne, że jak zawsze na początku postu był mocny akcent. Środa Popielcowa. To taki nasz polski, katolicki fenomen – Popielec nie jest świętem obowiązkowym, tak zwanym „nakazanym” a nasze kościoły tradycyjnie są pełne. Może nie tak jak kiedyś, ale nie ma powodów do narzekań i utyskiwań.
W otwierającej Wielki Post Ewangelii usłyszeliśmy Słowa Jezusa: „Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu”. (Mt 6, 6) To była dla nas propozycja i zaproszenie. W jaki sposób było przyjęte, każdy z nas zna odpowiedź. Nie jest łatwo wejść do izdebki, gdy tyle wokół nas się dzieje.
Nawet, gdy w naszym życiu szczęśliwie mieliśmy i mamy spokojny okres, to wystarczyło przelecieć wiadomości w komórce, jak najczęściej robią młodsi, lub obejrzeć jakiś program informacyjny, co jeszcze mają w zwyczaju starsi, a już ciśnienie szło w górę jak ceny paliwa na pylonach stacji benzynowych.
Z całym tym bagażem codzienności wchodzimy w Wielki Tydzień. Dziś Niedziela Palmowa. To takie trochę dziwne święto, w którym radość uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy przy wtórze radosnego „Hosanna” celebrowana tradycyjnie konkursami palm , przeplata się z czytaniem Pasji i kończy zapieczętowaniem grobu. Nagle przejście z radosnego gwaru w ciszę grobu. Jak mocne naciśnięcie hamulca. Kolejna propozycja i zaproszenie.
Potem znów do przodu, przez Wielki Poniedziałek, Wtorek i Środę w nieuchronnym kierunku. Triduum Sacrum. Przez Wieczernik, Gethsemani, uliczki Jerozolimy ku Gogocie. I dalej ku niedzielnemu porankowi pustego Grobu. A w tle Pascha, Baranek i przejście przez Morze Czerwone, z Egiptu do Ziemi Obiecanej, ze śmierci do życia. Klamra spinająca Stare i Nowe Przymierze. Istota, esencja historii zbawienia: „Oto są bowiem święta paschalne, w czasie których zabija się prawdziwego Baranka, a Jego krew poświęca domy wierzących. Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą nogą przez Morze Czerwone. Jest to zatem ta noc, która światłem ognistego słupa rozproszyła ciemności grzechu, a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa… od mroku grzechów… Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani”. ( Exultet)
Czas, w którym przez uczestnictwo w świętych obrzędach historię zbawienia wpleść naszą własną. Nie ma nic piękniejszego, nic bardziej doniosłego. W Niedzielę Palmową wejdźmy z Jezusem do Jerozolimy. Usiądźmy z nim przy stole w Wieczerniku, towarzyszmy w Drodze Krzyżowej a na szczyt Golgoty. Po to, by zobaczyć pusty grób i spotkać Go Zmartwychwstałego w pierwszych promieniach słońca Niedzieli Wielkanocnej.
_edited.png)
.png)

Komentarze
Prześlij komentarz