Błogosławieni

 


Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

Mt 5, 1-12a

Właśnie skończył się styczeń, pierwszy miesiąc 2026 roku. Na świecie w tym miesiącu wydarzyło się tyle, że można by było tym wszystkim obdzielić niejeden cały rok                              w spokojniejszych latach, a nawet kilka. Przypatrzmy się temu w telegraficznym skrócie: uprowadzenie dyktatora  Wenezueli, protesty społeczne w Iranie, domniemana próba zamachu stanu i wielka czystka w armii chińskiej, konferencja w Davos wieszcząca  koniec powojennego ładu na świecie, protesty europejskich rolników wobec zagrożeń wynikających z umowy z krajami Mercosur, zmierzch ONZ i powołanie "Rady Pokoju", awantura  o Grenlandię, niepokoje za oceanem, w  Minneapolis, ukraińskie miasta  w okowach mrozu, bez prądu i ciepła.

A na drugim biegunie tego wszystkiego, błogosławieństwa zawarte w dzisiejszym fragmencie Ewangelii według Św. Mateusza. Trudno wyobrazić sobie fragment Ewangelii mocniej kontrastujący z tym,  co się dzieje,  w tym szczególnym czasie niepokoju i niepewności, gdy mamy poczucie, że wszystko,  co znamy, rozpada się w pył. Osiem błogosławieństw… Przesłanie Jezusa dla świata, który stanął na głowie. Jak go dziś odczytać?  Spróbujmy …

Błogosławieni ubodzy w duchu… czyli ci,  którzy wszystko czym żyją,  odnoszą do Boga. Ich jest królestwo niebieskie, bo stale  w nim żyją, tu i teraz żyją u Boga. Stąd są nazwani  ubogimi.

Błogosławieni, którzy się smucą tym wszystkim, co wokół się dzieje. Bo jest się czym smucić. Zostaną pocieszeni, bo wiedzą że Bóg potrafi wyprowadzić dobro z każdej sytuacji.

Błogosławieni cisi, czyli ci którzy stoją z dala od zgiełku, wrzasku i złorzeczenia. Gdy one już przeminą, posiądą ziemię. Wrócą na spokojne place, skwery i ulice.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, bo wiedzą że tego świata nie da się urządzić idealnie, bo nie on jest naszym wiecznym mieszkaniem. Nasyceni będziemy u celu naszej drogi.

Błogosławieni miłosierni, bo rozumieją  co oznaczają słowa o wyższości miłosierdzia nad ofiarą. Co dają innym, to otrzymają z nawiązką.

Błogosławieni czystego serca,  wolnego od nienawiści. Będą oglądać Boga, bo w ich oczach nie ma zasłaniającej Go belki.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój. Nie ci, którzy wzywają do wojny, by urządzać świat  po swojemu. Bez względu na to, z której strony sporu się znajdują. Bo wzywanie do wojny nie pochodzi od Boga.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości. Za to, że mają odwagę głosić, że nikt nie jest bez winy, bo wszyscy zgrzeszyli, a dostępują usprawiedliwienia darmo, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie. Do nich należy królestwo niebieskie – choć twardo stąpają po ziemi, mieszkają już w Niebie.

To jedyna recepta na trudne czasy. Prośmy Boga, by przymnożył nam wiary. I by uczynił nas narzędziami swojego pokoju. Byśmy nieśli jego błogosławieństwa z Góry Błogosławieństw. Świat dziś niczego bardziej nie potrzebuje.

 

 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty